|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
yummie.
Meg Sheridian
Dołączył: 04 Kwi 2008
Posty: 80
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Gdynia.
|
Wysłany: Pon 17:01, 07 Kwi 2008 Temat postu: Chloé |
|
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
yummie.
Meg Sheridian
Dołączył: 04 Kwi 2008
Posty: 80
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Gdynia.
|
Wysłany: Pon 20:58, 07 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
*wyraźnie zaciekawiona małą czarną z wystawy weszła do sklepu*
Dzień dobry Margaret! - z wielką radością w głosie zawołała, w końcu zna Margaret od lat, nie mogła zwyczajnie się przywitać. *chwilę porozmawiała ze sprzedawczynią poczym poprosiła o sukienkę z wystawy, przymierzyła ją i zachwycona wyszła z przymierzalni.
Jest świetna! *rzuciła na ladę garść zielonych papierków i szybko wyszła* - Resztę oddasz mi kiedy indziej, teraz się spieszę, ciao!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Mileaa
Liya Nightley
Dołączył: 04 Kwi 2008
Posty: 179
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 0:15, 08 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
*Już od dawna miała iść do swojego ukochanego Chloé. Otworzyła lekkie szklane drzwi i weszła do środka.
- Dzień dobry. - powiedziała grzecznym głosem.
- Dzień dobry. Cóż to za młoda dama nas przywitała. - odpowiedziała kobieta w ubrana długą kolorową, a zarazem piękną suknie.
- Liya Nightley, bardzo mi miło. - odpowiedziała ściskając rękę starszej od siebie kobiety.
*Przedstawiły się sobie z powodu takiego, że owej pani bardzo spodobała się sukienka jaką miała na sobie Liya. Porozmawiały przez chwilę i przejrzały wiele ubrań.
- No cóż, ja Ci już pokazałam co się nosi, nosiło i będzie nosić, a teraz oddaję Cię w ręce sprzedawców. - To mój wnuczek. Zajmie się tobą kochana. A ja... o Boże! Jestem spóźniona do fryzjera - wzięła szybko torebkę z białej kanapy ze skóry i pobiegła w stronę drzwi - pa bawcie się dobrze!
- Eee... - zaczął nie śmiale chłopak z pięknymi, ciemnymi, małymi lokami na głowie. - Sory za moją babcię. To jej sklep co prawda i ona wynajmuje go dla Chloé, dlatego czasami przynudza klientów.
- Ależ nie! Nie przynudza! Jej opowieści są wspaniałe! I ma świetny styl! I piękne czerwone włosy. - uśmiechnęła się do niego, jakby chciała zachęcić do zabawy klockami.
- Ee..yy... To może przejdziemy do ubrań - odpowiedział nieśmiało
* Po jakiś 40 minutach położyła wielką stertę ubrań na ladzie.
- No cóż, miały być tylko spodnie, ale zapomniałam o nowych kreacjach, a na pewno się przydadzą.
- Na pewno - powiedział ten sam chłopak, ale bardziej śmiało i uśmiechnięty do niej od ucha do ucha. - Kartą?
- Tak, tak. Samotna kobieta nie powinna nosić tylu pieniędzy przy sobie. - odrzekła zabawnym tonem.
- Racja. - uśmiechnął się znów chłopak.
- A więc może się... jest już po 14.30! A jestem umówiona na 14.20! - wystraszona, chwyciła szybko torby i pobiegła w stronę drzwi. - jeszcze się spotkamy! Do zobaczenia!
* I wybiegła ze sklepu.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
yummie.
Meg Sheridian
Dołączył: 04 Kwi 2008
Posty: 80
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Gdynia.
|
Wysłany: Czw 14:10, 10 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
*weszła do sklepu, obładowana wielkimi torbami z Conversa*
- witaj Margaret *podeszła do sprzedawczyni i ucałowała ją w policzek* wpadłam po jakieś ciuchy, masz coś dla mnie?
- witaj, emm.. coś by się znalazło - uśmiechnęła się - odłóż gdzieś te zakupy, zaraz przyniosę ci coś, specjalnie dla Ciebie schowałam, chyba wyczułam że dziś wpadniesz
- heh *uśmiechneła sie*
po chwili Margaret przyszła z kilkoma sukienkami i kilkoma parami spodni
- wszystkie są świetne Marg! *poszła przymierzyć wszystkie wręczone jej ubrania*
- no no no, zapłacę pewnie fortunę, wszystkie leżą idealnie! biorę. *podeszła do kasy, położyła kartę kredytową na ladzie, zapłaciła nią, wzięła zapakowane w torby ubrania i wyszła* - pa Marg, do zobaczenia niedługo!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Mileaa
Liya Nightley
Dołączył: 04 Kwi 2008
Posty: 179
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 23:26, 17 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
* Weszła do sklepu, nie myśląc czy spotka Rufusa, czy nie.
- Cześć Margaret - powitała koleżankę. - bardzo się spieszę, więc nie pogadamy. Białe spodnie z wystawy, da się załatwić?
- Liya! Witaj! Czemuż ty żyjesz w takim biegu? - odpowiedziała radośnie dziewczyna - Już podaję. - pobiegła gdzieś szybko, a w między czasie gdy jej nie było Liya wzięła złoty łańcuszek i okulary w białej oprawce.
- Jestem, proszę - powiedziała Margaret i podała jej spodnie.
- Świetne, biorę! I jeszcze to. - odpowiedziała i wskazała na łańcuszek i okulary.
- Ok. Kartą? - spytała.
- Nie, gotówką, spieszę się. Tata zaraz ma do mnie przyjechać, no wiesz, kontrola. - odowiedziała ze zniechęceniem i podała jej banknoty. - Lecę, pa. - wzięła zakupy i szybko wybiegła ze sklepu.
- Ej, a reszta. - krzyknęła za nią Margaret, ale jej już nie było.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|